Sprzęt i geometria
Z jakiego drewna robi się narty
Rdzeń to jedyna część narty, którą można dopasować do konkretnego człowieka bez zmiany kształtu. Ślizg, krawędzie i włókno w każdej narcie robią mniej więcej to samo — drewno decyduje, jak narta pracuje pod naciskiem i ile waży.
Tekst jest o tym, jakie gatunki wchodzą do rdzeni, co każdy z nich wnosi i dlaczego najlżejsze drewno nie jest najlepszym drewnem.
Cztery właściwości, które się liczą
Przy doborze drewna do rdzenia patrzymy na wytrzymałość, sprężystość, twardość i wagę. Ale najważniejsza liczba nie jest żadną z nich — jest ilorazem dwóch.
Nartę interesuje sztywność właściwa: ile sztywności dostajesz na kilogram. Bo w narcie nie chodzi o to, żeby była sztywna (to potrafi każdy kawał dębu) ani żeby była lekka (to potrafi styropian), a o to, żeby była sztywna przy niskiej wadze.
Liczby poniżej to wartości tablicowe dla czystego, wysuszonego drewna, mierzone wzdłuż włókien. Realny rdzeń zawsze odbiega od tablic — sęki, wilgotność i konkretna sztuka drewna robią swoje — ale proporcje między gatunkami się trzymają.
| gatunek | gęstość | moduł Younga | sztywność na kilogram |
|---|---|---|---|
| balsa | 150 kg/m³ | — | wypełniacz, nie konstrukcja |
| paulownia | 280 kg/m³ | 4,4 GPa | 16 |
| świerk | 405 kg/m³ | 9,7 GPa | 24 — najlepsza |
| osika / topola | 415 kg/m³ | 8,1 GPa | 20 |
| sosna | 550 kg/m³ | 10,1 GPa | 18 |
| jesion | 675 kg/m³ | 12,0 GPa | 18 |
I tu jest wniosek, który przewraca intuicję: świerk jest lżejszy od topoli i przy tym wyraźnie sztywniejszy. Nie trochę — o 20% na kilogram. Dlatego świerk od stu lat idzie na narty, szybowce i pokrywy gitar, i dlatego lista „najlżejszych gatunków” jest złą listą do wyboru rdzenia.
Paulownia, którą marketing lubi pokazywać jako materiał premium, ma najgorszą sztywność właściwą z całej tabeli. Jest lekka i to wszystko.
Gatunki po kolei
Jesion — kręgosłup
Historycznie narty robiono właśnie z jesionu: jest sprężysty i utrzymuje nadany kształt. Ma najwyższy moduł w tabeli i jest twardy, co daje dwie rzeczy, których nie da żaden lekki gatunek: trzyma wkręty wiązania i chroni krawędzie przed wyrwaniem.
Cena to waga — 675 kg/m³ to najwięcej z całej listy. Dlatego jesionu prawie nigdy nie używa się na cały rdzeń, tylko tam, gdzie pracuje najmocniej.
U nas: więcej jesionu dla cięższego narciarza o większych wymaganiach, i jesion w zewnętrznej części rdzenia, przy krawędziach.
Świerk — najlepszy stosunek sztywności do wagi
Zwycięzca tabeli i najbardziej niedoceniany gatunek. Lekki, sprężysty, przewidywalny w obróbce. Jeśli jeden gatunek miałby zrobić cały rdzeń sensownej narty, byłby to świerk.
Wada: jest miękki, więc słabiej trzyma wkręty i słabiej znosi uderzenia niż jesion. Stąd kombinacje.
Topola — spokojny środek
Lekka i zbalansowana, tania, dobrze się kleji, bez niespodzianek. Trochę mniej sztywna od świerku, ale bardziej jednorodna — mniej sęków i mniej różnic między kantówkami.
U nas: topola to podstawa rdzeni w szerokich nartach na puch, gdzie dużej powierzchni trzeba zrekompensować niską wagą.
Sosna — mocna i odporna
Najbliżej jesionu w module, ale ciężka jak na drzewo iglaste i żywiczna, co komplikuje klejenie. Wchodzi tam, gdzie liczy się odporność mechaniczna, a nie ostatnie gramy.
Balsa i paulownia — odchudzanie
Balsa przy 150 kg/m³ jest najlżejszym drewnem handlowym i jedynym na naszej liście, które nie jest rodzime. Jej rola to wypełnienie objętości w miejscach, gdzie rdzeń nie musi pracować — nie nośna konstrukcja.
Paulownia działa podobnie, jest łatwiejsza w obróbce i lepiej dostępna.
Uwaga praktyczna: rdzeń z samej balsy albo samej paulowni da nartę bardzo lekką i bardzo miękką, którą trzeba potem ratować węglem. A to prowadzi prosto do narty jednocześnie za sztywnej i za mało stabilnej — rozbieramy ten mechanizm osobno.
Dąb, klon, jodła — rzadziej, ale bywają
Dąb i klon są twarde i ciężkie — wchodzą punktowo, tam gdzie potrzeba twardości. Jodła zachowuje się podobnie do świerku. Do tego w branży używa się bambusa (formalnie trawy, nie drewna) i buku.
Jak przygotowuje się drewno, zanim trafi do rdzenia
Wybór gatunku to połowa sprawy. Druga połowa to stan konkretnej sztuki drewna — i tu popełnia się najwięcej błędów przy pierwszym rdzeniu.
Wilgotność. Drewno musi być wysezonowane i wyrównane z otoczeniem, w praktyce w okolicach 8–12% wilgotności. Za wilgotne będzie pracować po sklejeniu i rozwarstwi laminat; za suche i nierównomiernie wysuszone potrafi pęknąć w prasie. Deskę kupioną w składzie odkłada się na kilka tygodni w tym pomieszczeniu, w którym będzie klejona — nie bierze się jej prosto z samochodu na prasę.
Przebieg włókien. Do rdzenia idzie drewno o prostym, równoległym przebiegu włókien. Skręcone włókna i falisty przebieg znaczą, że kantówka będzie się wyginać nierówno — a rdzeń ma wracać do kształtu w tym samym miejscu za każdym razem.
Sęki. Sęk w kantówce to punkt, w którym sztywność lokalnie skacze, a wytrzymałość spada. W rdzeniu, który jest pod butem cieńszy niż 10 mm, sęk potrafi zdecydować, gdzie narta pęknie.
Kierunek słojów. Deska łuszczona promieniowo (kwartałowa) pracuje mniej przy zmianach wilgotności niż styczna. Dlatego kantówki tnie się i skleja tak, żeby słoje stały pionowo w gotowym rdzeniu.
Wniosek praktyczny dla kogoś, kto chce zrobić pierwszy rdzeń: kupuj więcej materiału, niż potrzebujesz, i odrzucaj. Z dobrej deski i tak zostanie sporo odpadu.
Dlaczego rdzeń z jednego gatunku to zmarnowana szansa
To najważniejszy akapit w całym tekście.
Rdzeń nie jest jednym klockiem. Składa się z pięciu do siedmiu kantówek sklejonych wodoodpornym klejem do drewna — i skoro i tak trzeba je skleić, można każdą wybrać osobno.
Z tego wynikają rzeczy, których nie da się osiągnąć jednym gatunkiem:
- Twarde na zewnątrz, lekkie w środku. Jesion przy krawędziach trzyma wkręty i chroni kanty, balsa i topola w środku ściągają wagę. Nartę interesuje sztywność liczona od osi, więc materiał daleko od środka pracuje najmocniej — dokładnie jak pas dolny i górny w dźwigarze.
- Inna sztywność wzdłuż długości, bo grubość rdzenia i tak się zmienia: nasz standard to 3 mm na końcach i 10 mm pod butem.
- Dopasowanie do wagi konkretnego narciarza, a nie do „narciarza średniego”.
Nasza Ursa jest tego przykładem: taliowanie 149-129-139, waga 1800 g przy długości 180 cm — mało na tę szerokość. Rdzeń to kombinacja lekkiej topoli i balsy w środku oraz sztywnego, sprężystego jesionu w zewnętrznej części, który dodatkowo chroni krawędzie. Do tego dosztywnienie włóknem węglowym. Efekt: narta puchowa, która radzi sobie na oblodzonym i twardym stoku.
Drewno kontra rdzeń piankowy i kompozytowy
Krótko, bo pytanie wraca regularnie.
Pianka i rdzenie kompozytowe są tańsze w produkcji seryjnej i lżejsze, ale gorzej tłumią drgania i szybciej się „męczą” — tracą sprężystość z sezonami. Drewno wraca do kształtu i robi to długo.
W nartach sportowych i w manufakturach rdzeń drewniany nie wyszedł z użycia nie z nostalgii, a dlatego, że nic go nie zastąpiło w tłumieniu i trwałości przy rozsądnej wadze.
Czego drewno nie zrobi samo
Rdzeń to jedna z trzech rzeczy decydujących o sztywności. Dwie pozostałe to grubość rdzenia i układ włókien w laminacie — a sztywności są dwie, wzdłużna i poprzeczna, i pochodzą z różnych warstw. Rozpisaliśmy to w tekście o wpływie flexu na jazdę.
I rzecz oczywista, o której łatwo zapomnieć przy dobieraniu gatunków: żadne drewno nie naprawi złej geometrii. Taliowanie, profil i długość ustala się przed doborem materiałów, nie po.
Co brać pod jaką nartę
Skrót decyzyjny, jeśli masz już geometrię i zostaje rdzeń.
Szeroka narta na puch. Duża powierzchnia znaczy dużą objętość rdzenia, więc waga jest głównym problemem. Podstawa lekka — topola, balsa, paulownia — plus jesion w zewnętrznej części, przy krawędziach. Dokładnie ten układ ma Ursa.
Narta do lasu i ciasnego skrętu. Ma być zwrotna i wybaczająca, więc niski flex jest zamierzony. Świerk i topola, jesionu tylko tyle, żeby trzymał wkręty.
Narta w zmienne warunki i na twardy stok. Tu decyduje tłumienie i trzymanie krawędzi: twardy i sztywny rdzeń z dużym udziałem jesionu.
Jeździsz ciężko albo dużo ważysz. Więcej jesionu, grubszy rdzeń. Cieńszy rdzeń to narta lżejsza i miększa, ale też mniej materiału na sztywność — a tego nie nadrobisz laminatem bez skutków ubocznych.
Chodzisz więcej, niż jeździsz. Wtedy i tylko wtedy warto schodzić z wagą rdzenia agresywnie — świadomie płacąc osiągami na zjeździe.
Złóż rdzeń sam i zobacz przekrój. W konfiguratorze wybierasz gatunki drewna i grubość rdzenia, a obok rysuje się przekrój z równym udziałem wybranych gatunków. Wpisujesz swoją wagę — konfigurator proponuje strefy flexu do tej wagi i długości. Zaprojektuj rdzeń →
Najczęstsze pytania
Z jakiego drewna robiono narty dawniej?
Z jesionu. Ceniono go za sprężystość i za to, że utrzymuje nadany kształt — jedno lite drewno musiało wtedy robić wszystko, co dziś rozkłada się na rdzeń warstwowy i laminat.
Jakie drewno jest najlepsze na rdzeń?
Nie ma jednego. Najlepszy stosunek sztywności do wagi ma świerk, największą twardość i sztywność bezwzględną jesion, a najniższą wagę balsa i paulownia. Dobra narta korzysta z kilku naraz.
Czy lżejszy rdzeń to lepsza narta?
Nie. Niska waga narty nie jest zaletą samą w sobie i potrafi zaszkodzić jeździe — liczy się to, gdzie masa siedzi, a nie ile jej jest.
Ile gatunków jest w jednym rdzeniu?
U nas zwykle dwa albo trzy, w pięciu do siedmiu kantówkach. Jeden gatunek to najczęściej zmarnowana szansa na dopasowanie.
Skąd te liczby w tabeli?
Z tablic materiałowych The Wood Database dla poszczególnych gatunków: balsa, paulownia, świerk pospolity, osika, sosna zwyczajna, jesion. Wartości dotyczą czystego drewna wzdłuż włókien i służą do porównywania gatunków między sobą, a nie do liczenia konkretnej narty.
Cały proces od projektu do serwisu zerowego opisaliśmy w tekście o tym, jak się robi narty.
Konfigurator
Wolisz nie dobierać z katalogu?
Ustaw długość, sidecut, rocker i rdzeń pod siebie, obejrzyj nartę w 3D i wyślij nam gotową konfigurację. Na wyjściu jest rysunek DXF 1:1 dla naszego warsztatu.
Zaprojektuj swoje nartyalbo napisz do nas
Realizacja około 2 tygodni. Cena zależy od projektu i użytych materiałów.
Czytaj dalej
Rodzaje taliowania nart
Taliowanie to trzy liczby: dziób, talia, tył. Skąd bierze się promień skrętu, jaką talię wybrać do stoku a jaką do puchu i czego nie ma w metryczce.
Tłuste narty. Czy naprawdę mają sens?
Ile pod butem to już fat ski i czy szerokie narty mają sens poza puchem. Wymiary, kompromisy i nasze doświadczenie z Ursą o szerokości 129 mm.
Jak się robi narty
Jak powstaje narta: projekt, dobór drewna do rdzenia, włókno i żywica, prasowanie i wykończenie. Siedem kroków z naszego warsztatu w Bieszczadach.