Tłuste narty. Czy naprawdę mają sens?

Aby właściwie rozprawić się z tematem, trzeba zdefiniować czym są w ogóle „fat skis”,
a konkretnie: jakie wymiary definiują te szerokie narty freeride?

opinia o tłustych nartach

Przyglądając się ofercie producentów, można dostrzec pewną granicę, na jakiej mainstream obecnie kończy swoje portfolio produktowe. W pewnym uśrednieniu, jest to 120mm waist width, czyli „pod butem” (np. popularne Atomic BentChetler 120 Salomon Rockr 122, Black Diamond Megawatt 120).

Bardzo szerokie narty to rzadkość

Narty ponad ten wymiar, owszem zdarzają się (DPS Spoon czy Lotus,) ale widać pewną prawidłowość, że im więcej milimetrów w talii, tym większa nisza i bardziej „craftowy” producent. Wydawać się może że w przeszłości naprawdę szerokich nart było więcej u popularnych producentów i warto zwrócić uwagę na fakt że były również zazwyczaj dosyć ciężkie.Wystarczy porównać współczesne BentChetlery 120 oraz Fisher BIGSTIX 122 sprzed 10 lat i zobaczymy zestawienie nieco ponad 1700g dla Atomic vs 2500g dla Fisher. 

Okrutna przepaść – do tematu wagi wrócimy jednak innym razem.

Ograniczona oferta wiodących producentów (lub w zasadzie jej brak) dla nart powyżej 120mm, z jednej strony pozostawia przestrzeń dla minimarek, dając jednocześnie do myślenia nad sensem takich konstrukcji w ogóle…

Aby więc uderzyć w sedno pytania o sens narto o szerokości większej niż 120mm pod butem (np. dochodzącej do 130mm jak w naszym projekcie Matragona Ursa.) trzeba wyjść od krótkiego opisu technologii rocker.

Matragona URSA 129 – pierwsze sztuki

Wyporność, rocker, teren.

Rocker jak wiadomo, to prosta rzecz, która zrewolucjonizowała jazdę poza wyznaczonymi trasami. Stosunkowo nowa w narciarstwie, a obecna w sportach wodnych od dawna (chociażby w konstrukcji dziobów motorówek, a nawet desek surfingowych czy windsurfingowych).

Czym jest rocker?

Rocker to podwinięcie przedniej części narty w taki sposób, aby tworzyła siłę nośną, wyciągającą narty ponad śnieg (kwestii rockera w części tylnej nie będziemy tu omawiać, podobnie jak innych właściwości, jakie nadaje narcie rocker).

Siła nośna utworzona na rockerze, działa siłą wyporu na narciarza poprzez ramię całej pozostałej długości narty. Dzięki temu pozostaje on na powierzchni śniegu. Co ważne Im większa prędkość oraz im bardziej stromy stok, tym wartości siły wyporu są większe, wtedy narta może być stosunkowo wąska, przy wystarczającej sile wyporu. Co jednak jeśli prędkość spada, a stromizna łagodnieje? 

Tutaj docieramy do sedna pytania o naprawdę tłuste narty.

Niedźwiedź w logo może być mylący, narty ważą poniżej 1900 gr przy długości 180cm i taliowaniu 150/129/140! 

Wyporność szerokich nart

Jeżeli poruszamy się z małą prędkością, spada udział rockera w sile wyporu; znaczenia nabiera rozkład masy narciarza na śniegu – a wraz z nią szerokość narty w talii. 

Zupełnie jak w przypadku rakiet śnieżnych, liczy się głównie punkt nad którym stoimy. Podobne zjawisko widzimy w przypadku desek wake czy kite – ich największa szerokość to szerokość w talii, natomiast w kierunku dzioba i ogona, deski zwężają się, co fachowo nosi nazwę „reverse sidecut” i jest kluczem do uzyskania maksymalnej wyporności.

Płynąc za szybką motorówką, będziemy ślizgać się na minimalnej powierzchni podparcia. Jeżeli zwalniamy (wake), w grę zaczyna wchodzić wielkość powierzchni na której stoimy. Mówiąc krótko: im bardziej statycznie na osi czasu rozkłada się nasz ciężar na śniegu, tym większej (szerszej w przypadku nart i desek) podpory potrzebujemy w osi naszego ciała.

Kiedy więc sięgnąć po tłuste narty?

Po pierwsze: las

Jeżeli jeździmy w lesie, najczęściej nie szybujemy szerokim skrętem i zawrotną prędkością jak na otwartym alpejskim polu śnieżnym. Jedziemy wolnej, omijamy drzewa, kręcimy
się w zagłębieniach terenu, szukamy linii: maksymalna „statyczna” wyporność niezbędna cały czas.

Po drugie: las

W leśnym terenie łatwo o przeszkody. Pozostają ukryte pod śniegiem kamienie, gałęzie, korzenie bruzdy ziemi po wyłamanych drzewach, pieńki po ściętych…szeroka narta pozwala zostać wyżej w warstwie śniegu i trudniej zakleszczyć ją w czymś zalegającym pod jego powierzchnią. 

Po trzecie: słaby warun

Mniej śniegu to doskonały powód aby maksymalnie zwiększyć wyporność i ślizgać się możliwie po samej powierzchni. Podobnie kiedy śnieg jest miękki ale niedoskonały (sprasowany, zbrylony), szeroka narta jest jak gąsienica w czołgu, albo opona fatbika. Jedzie niewzruszona.

Po czwarte: warun życia

Śnieg w różnych częściach świata ma różną jakość. Nawet najlepszy warun w Polsce nie dorówna temu z Kanady czy Japonii z powodu wilgotności śniegu.

Np. wilgotność śniegu padającego w Górach Skalistych Stanów Zjednoczonych może spadać do poziomu 3-5%, podczas gdy wilgotność śniegu w Alpach wynosi przeważnie ponad 15%. Śnieg sztuczny ma wilgotność ponad 35%.

Jazda w suchym śniegu wymaga większej wyporności aby utrzymać się na jego powierzchni i wejść w prawdziwą, legendarną freeeridową nieważkość.

Epilog i puenta.

Czy od razu muszę sięgać po ultraszerokie narty? Nie. Posiadając własną manufakturę stworzyliśmy URSA dla eksperymentu. I na pewno zostaniemy na tych nartach przy każdym wejściu w powyższe warunki. Natomiast to co możemy polecić, to rozejrzenie się za szerszą parą niż ta którą masz dotychczas, jeżeli teren przypomina ten, który opisaliśmy. I jeszcze słowo na temat masy: szerokie narty nie muszą być ciężkie. Odpowiedni dobór materiałów pozwoli na zbudowanie optymalnej wagi. Optymalnej, bo najlepsze nie znaczy najlżejsze. Warto na koniec wspomnieć o doborze flexu narty do wagi ridera. Odpowiednio miękka narta pozwala delikatnie rozsmarowywać śnieg, bez przesadnego trzymania kierunku – raczej chodzi o współpracę z rzeźbą terenu, niż jej siłowe poskramianie.

Jeżeli chciałbyś spróbować nart zrobionych całkowicie na miarę i dopasowanych do Twoich ulubionych warunków (niekoniecznie te, które lubią fat skis) zapraszamy do kontaktu.

Podobne wpisy